Kolejny part mej radosnej twórczości... Będzie jakiś komentarz? Nie? Buu...
~~~~~~
(Gee)
-Emm... Frank? Czemu się tak... patrzysz... na mnie? - zapytałem i spojrzałem na niego z wyraźnym zdziwieniem.Chłopak automatycznie się zaczerwienił i spuścił wzrok.Okeeej... To było dziwne...
-Ja?Nie... po prostu... Nieważne.Chodźmy już do domu.Środek nocy jest, a my siedzimy na tarasie i wgapiamy w niebo jak te cioty.Wątek wprost jak z jakiegoś yaoi...
-No... W sumie to masz rację... Chodźmy... - powiedziałem i udałem się do środka.
Hmm... Nie, nie miał racji. Po pierwsze: lubił się wpatrywać w gwiazdy i dobrze o tym wiedziałem, po drugie: teraz nie wgapiał się w niebo tylko we mnie, po trzecie: "jak te cioty"? Znałem go. Po prostu chciał uciec od tematu.To się robi coraz dziwniejsze...
-Gee?
Z zamyślenia wyrwał mnie jego głos.
-Taaak?
-Mam pytanie... Tak właściwie, to w czym zamierzasz spać?Bo wiesz... Ja bym Ci pożyczył, ale obawiam się, że moje rzeczy byłyby tak trochę... za małe na Ciebie chyba.Nie uważasz? - zapytał.
Teraz akurat miał rację...
-Hmm... Chyba nie mam innego wyjścia będę spał w ubraniach. To nie tragedia, przeżyję.
-Em, okay.To wiesz gdzie, co jest, łóżko masz pościelane... Dobranoc.
-Dobranoc... A ty nie idziesz spać?
-Nie, jeszcze trochę pooglądam telewizję.Nie chce mi się spać...
-Okay...
Poszedłem do gościnnego i położyłem się na łóżku.Jak na złość akurat teraz nie mogłem zasnąć.Spojrzałem na ekran swojego telefonu, aby sprawdzić godzinę.Przed 4... To nie ma sensu, nie zasnę.Ciągle słyszałem włączony telewizor w pokoju obok.Wstałem i skierowałem się w tamtym kierunku.
Gdy już dotarłem do salonu, pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy była jakaś nudna reklama proszku do prania.Drugą, Frank śpiący na kanapie... Ta, "nie chce mi się spać".Czasami myślę, że on sam nie wie czego chce...
Hmm... Coś musiałem zrobić, ale nie chciałem go budzić.Wiedziałem, że był zmęczony po całym dzisiejszym dniu... Tym bardziej, że lepiej go nie budzić, jeśli chce się jeszcze trochę pożyć... Długo się nie zastanawiałem, wziąłem go na ręce i zaniosłem do jego sypialni.Hmm... Ciężki nie był...
Ułożyłem go delikatnie na łóżku i przykryłem kocem.
-Dobranoc... - cicho wyszeptałem i momentalnie ulotniłem się z jego pokoju, nękany przez jedną, cholernie dziwną myśl. Kiedy spał wyglądał tak... słodko... Nigdy nie myślałem o nim w ten sposób. Tym bardziej, że był moim najlepszym przyjacielem, co stawiało sprawę w jeszcze dziwniejszym świetle.W ogóle cały dzisiejszy dzień był pokręcony... i jakby tak się zastanowić to z tym "yaoi" Frank miał rację.
Wyłączyłem telewizor i położyłem się spać.Teraz jestem jeszcze bardziej pewien, że mi się to nie uda... Mam naprawdę wiele do przemyślenia.
Około 7 rano usłyszałem, że Frank robi coś w pokoju obok.Półprzytomny (w końcu nie spałem całą noc) poszedłem do kuchni.Iero uśmiechnął się do mnie i podał mi kubek gorącej kawy.Takiej jak lubiłem.Jak on dobrze wie czego mi potrzeba...
-Dzięki... - powiedział.
-Hm?
-Zasnąłem na kanapie, a obudziłem się w swoim łóżku, więc...
-Nie ma za co. - przerwałem mu i znowu puściłem mu oczko.
Zaczerwienił się.Dziwne.
-Pff. Nie mrugaj tak, bo Ci zostanie. - powiedział i jeszcze bardziej się zaczerwienił. Jeszcze dziwniejsze...
-Przecież wiem, że to lubisz, skarbie.
Hmm... Czemu by go nie powkurzać?
-Skarbie?! Ty...
-Co, kochanie? - przerwałem mu.
Zaczął mnie gonić. W sumie całkiem ciekawy poranek, co?Ale ja się nie dam się złapać!Uciekłem mu do salonu.Ślepy zaułek... Popchnął mnie na kanapę (tak, na tą samą) i usiadł mi na kolanach.Gdyby ktoś to teraz zobaczył... O bosz...
-I co teraz? - zapytał z triumfem w głosie.
Był tak blisko... Czułem jego ciepło.
-Frank? Co ty...
-No przecież żartuję! - odpowiedział i zaczął się śmiać.
Wrócił do kuchni i zostawił mnie sam na sam z moimi myślami.Chyba coś do niego czułem... Ale się wkopałem...
Wróciłem do kuchni i dokończyłem pić kawę.
-Co powiesz na to, żebyśmy później poszli do kina? - zapytałem i posłałem mu promienny uśmiech.
-Czemu nie... ale pod jednym warunkiem.
-Jakim Frankie?
-Kupisz mi popcorn! - odpowiedział z tym jego wyszczerzem.
No tak... Ten dzień zapowiada się jeszcze "ciekawiej" niż poprzedni...
Mwaha, wiesz, że to jest zajebiste ? xD
OdpowiedzUsuńCzuję się wewnątrz rozwalona. I tylko tyle "chcę więcej! chcę więcej!" :D
Serio? Cieszy mnie to... ^^
OdpowiedzUsuńCzekam na odcinek nowy, DZISIAJ! ;D świetnie jest ;3
OdpowiedzUsuńŚwietne to jest :D Czekam na więcej ;*
OdpowiedzUsuń